Korzyści z ratingu

Ocena to subiektywne określenie stanu rzeczy lub osoby w oparciu o ustaloną skalę. Oczywistym jest zatem, że nikt specjalnie nie lubi być ocenianym, tym bardziej subiektywnie. Większą tolerancję na ocenę mamy, gdy nie dotyczy nas ona osobiście ale skierowana jest do grupy lub instytucji, w której działamy. Czy jest możliwa ocena obiektywna? Owszem jest, ale wymaga zachowania pewnych specyficznych warunków tj.: niezaangażowania, braku powiązań między oceniającym a ocenianym, duże doświadczenie w dziedzinie, którą oceniamy.

Na rynku finansów JST (jednostek samorządu terytorialnego) funkcję taką może pełnić Agencja Ratingowa. Można spytać, po co nam taka agencja? Odpowiedzi jest wiele, ale wydaje się zasadnym by wskazać kilka z nich. Pierwszą i moim zdaniem najważniejszą jest wiarygodność. I to zarówno wiarygodność Agencji jako podmiotu niezależnego, doświadczonego i dbającego o przejrzystość rynku finansowego. Tylko taki podmiot, który nie świadczy żadnych innych usług JST, nie ulega wpływom lub finansowaniu ze źródeł skarbu państwa lub innych uczestników rynku długu JST (giełda, inwestorzy, banki, itp.) ma prawo do wystawiania ocen wiarygodności kredytowej. Zatem po co nam takie oceny (ratingi)?

Z punktu widzenia typowego samorządu rating jest jak przylepienie znaczka jakości, który jest zrozumiały przez innych, w tym w szczególności banki  i instytucje udzielające finansowania JST. Opierając się na takiej transparentnej ocenie pożyczający nie musi samodzielnie oceniać ryzyka związanego z pożyczaniem pieniędzy JST (lub wspiera się oceną Agencji) a jednocześnie uzyskuje stałą informację o kondycji finansowej pożyczkobiorcy (JST). Jak to się przekłada na korzyści dla JST? Przede wszystkim cena pieniądza, czyli marża operacyjna jak i prowizja idą w dół. Chociażby o koszty związane z oceną ryzyka i bieżącą kontrolą dłużnika, która jest w wliczana w cenę pieniądza (kredytu, emisji obligacji, umowy pożyczki, itp.). Dobry rating jest silnym argumentem przetargowym w negocjacjach z bankami chcącymi pożyczyć nam pieniądze.

Po drugie, rating otwiera drogę JST do pozyskiwania tańszego pieniądza na rynkach międzynarodowych. Jak bowiem dotychczas inwestor lub bank z Londynu, Nowego Jorku czy Timbuktu miał inwestować w obligacje przykładowej gminy Kórnik, skoro nie tylko nie wie, że ona istnieje i posiada takie obligacje, ale też jest wypłacalna i stabilna finansowo? Jak miałby ocenić ryzyko pożyczenia pieniędzy nie mając pojęcia o budżecie gminy i jego finansowaniu? Może to zrobić tylko jeśli niezależna agencja ratingowa „odrobi za niego lekcję” i nada rating. Nie dość, że taki rating od razu pojawia się na Europejskiej Platformie Ratingowej, studiowanej na wszystkich rynkach finansowych naszego kontynentu i całego świata, ale też jest czytelny i zrozumiały wszędzie. I zachęca…

Postaram się Państwu przybliżyć inne korzyści jak i rozwiać obawy wynikające z „bycia ocenianym” w kolejnych artykułach.

Krzysztof Grybionko

Prezes Zarządu